Pages Menu
Categories Menu
Ratunkiem własne osocze?

Ratunkiem własne osocze?

Systematycznie rośnie uznanie dla metod odmładzania zabiegowego, których podstawą są substancje autologiczne. Chodzi o te związki chemiczne, które są wykorzystywane cały czas przez nasze własne komórki. Dzięki temu daje się uniknąć wprowadzania do tkanek chemicznych specyfików powstałych na drodze działań laboratoryjnych. Jak wiemy mogą one wpłynąć ujemnie na organizm, a nie o to przecież chodzi w skutecznej medycynie estetycznej. W ścisłej czołówce takich zabiegów, które mają oparcie w żywej naturze, jest mezoterapia osoczem bogatopłytkowym. Być może jest to dla niektórych czytelników zaskoczeniem, ale dzięki krwi pacjentki można zauważalnie polepszyć kondycję jej skóry.

Pierwszym krokiem podczas takiego zabiegu jest miejscowe znieczulenie twarzy pacjenta. Następnie metodą próżniową do probówki pobiera się niewielką ilość krwi. Zostaje ona umieszczona w specjalnej wirówce, która wprawiona w ruch powoduje wytrącenie się osocza bogatopłytkowego. Eksperci mówią, że to prawdziwy eliksir młodości, który wspaniale odżywia i regeneruje tkanki. Osoczem nastrzykuje się problematyczne miejsca na skórze w odstępach około 1 centymetra. Głębokość pojedynczego wkłucia liczy około 2 milimetrów.

Zabieg ten jest dedykowany zwłaszcza kobietom w wieku 40 lat i po czterdziestce. U nich pozytywne skutki będą najlepiej widoczne. Szacunki wykazują, że już po pierwszej sesji zmarszczki zostają spłycone nawet o 80 procent.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *